Lokal był przepełniony ludźmi nikt za bardzo nie zwracała na mnie uwagi, no ale cóż się dziwić jestem zwykłą dziewczyną mimo, że w szkole byłam uważana za ładną osobę to tutaj aż roiło się od pięknych kobiet i przystojnych mężczyzn byli ubrani “imprezowo” …? Tak, chyba tak mogę to nazwać. Usiadłam przy barze i zamówiłam małe piwo nadal miałam małe pretensje co do rodziców no bo przecież mogli chociaż cokolwiek powiedzieć. Ale oni wyjechali tak zagłębiłam się w swoich rozmyśleniach, że nawet nie zauważyłam, że jakiś gościu na mnie patrzy intensywnym głosem tak na oko miał gdzieś ze 40 lat na początku tylko zerkałam na niego co chwilkę, lecz kiedy podszedł i usiadł koło mnie nie przestając się patrząc “O nie tego już za wiele”-pomyślałam . Obróciłam się w jego stronę z sztucznym uśmiechem na twarzy.
-Jak chcesz się popatrzyć to zrób sobie zdjęcie!!- Warknrłam. Gdybyście mogli go wtedy zobaczyć. Tak speszonego gościa to na oczy jeszcze nie widziałam obrócił się i odszedł. Nudziło mi się tutaj. No bo nie miałam do kogo buzi otworzyć, byłam pilną uczennicą nikt w szkole nie wiedział o mojej drugiej ja tej zabawnej, odważnej, wiecznie rozgadanej Emilly w szkole byłam szarą myszką.Eh. Westchnełam, zapłaciłam za piwo i skierowałam się do wyjścia jakoś nie chciało mi się tu siedzieć wyszłam z pomieszczenia.
Szłam powoli do domu, nie spieszyło mi się, przechodziłam właśnie koło banku kiedy zobaczyłam jak coś się w nim porusza, schowałam się za rogiem i wychylając się co chwila obserwowałam sytuacje przed budynkiem banku. Mijały minuty choć mi wydawały się godzinami nagle bod budynek podjechało czarne ferrari wyszedł z niego przystojny brunet i wszedł do obserwowanego przeze mnie budynku…
C.D.N.

